6 umiejętności, które przyniosą znaczne efekty podczas studiów

Umiejętność czyli zdolność do wykonywania czegoś dobrze, lub też dobra znajomość czegoś. Definicji i synonimów tego słowa jest wiele. Pewne jest to, że im więcej umiejętności posiądziemy w trakcie nauki w szkole, na studiach, a następnie w życiu dorosłym, tym łatwiej nam będzie funkcjonować na co dzień. Plusy z posiadania różnych umiejętności ogranicza jedynie nasza wyobraźnia. W tym artykule opiszę 6 umiejętności, które bardzo mi się przydały w okresie studiów. Każda z nich wymaga oddzielnego artykułu lub książki, dlatego w części z nich napiszę do jakiej książki można zajrzeć, aby dowiedzieć się więcej. Tytuł sugeruje, że są one przydatne w okresie studiów, ale tak naprawdę można z nich korzystać przez całe życie.

Szybkie czytanie

Na studiach w zależności od kierunku dostajemy często ogromne ilości literatury do “przeczytania” lub zapoznania się. Mało kto studiuje od deski do deski całą polecaną literaturę, którą możemy znaleźć w syllabusie danego przedmiotu, dlatego jeśli już postanowimy zapoznać się z daną książką i nie jest dla nas najciekawsza warto wtedy uruchomić naszą super umiejętność. Umiejętność szybkiego czytania jak na studiach tak i na co dzień jest nieoceniona. Największą zaletą tej umiejętności jest duża oszczędność czasu w momencie kiedy nie czytamy dla przyjemności. By zacząć zgłębiać naszą wiedzą w tym temacie, warto na początku zrobić sobie test szybkości czytania. Znajdźmy książkę, którą czytamy dla przyjemności. Otwieramy przypadkową stronę, zaczynamy czytać na tyle szybko by rozumieć to co czytamy i mierzymy 60 sekund, a na koniec zliczamy ilość słów, które przeczytaliśmy w minutę. To jest nasz wyznacznik pokazujący średnią ilość słów, którą czytamy na minutę. Polacy czytają średnio ok. 200 słów/minute. W internecie jest bardzo dużo materiałów na temat szybkiego czytania. Po przeczytaniu książki T. Buzana “Szybkie czytanie” i “Super czytanie” Zbigniewa Brześkiewicza zwiększyłem szybkość swojego czytania o ok. 100 słów na mintę. Oczywiście wykonałem większość ćwiczeń z książki i podążałem za częścią wskazówek. Dopiero to przyniosło efekt. Bez ćwiczeń bardzo często wracamy do starych nawyków. Czytając słowo po słowie, wymawiając je po cichu, nie używając żadnego wskaźnika, błądząc wzrokiem po kartce, wracająd do poprzednich zdań tracimy sporo czasu.

Niezawodna pamięć

Kolejna zdolność niezmiernie ważna nad, którą możemy popracować i osiągnąć dobre efekty. Warto zwrócić uwagę na krzywą zapominania niemieckiego profesora Hermana von Ebbinghausa. Pokazuje ona średnio ile treści zapominamy po upływie konkretnej ilości czasu. Po godzinie od czytania zapominamy ok. 55% przeczytanej treści. Dlatego regularne powtarzanie w tych momentach: godzina po nauce, dzień, 3 dni, a potem tydzień pomagają nam przenieść przeczytaną treść do naszej pamięci długotrwałej. W tym temacie warto zapoznać się z książką “Techniki zapamiętywania” braci Boral(trenerzy pamięci i rozwoju umysłowego) oraz książki T. Buzana “Pamięć na zawołanie”. Te pozycje poruszają dogłębnie tematykę różnych mnemotechnik i pokazują przykładowe systemy pamięciowe, które pomagają zapamiętywać: słówka, daty, imiona, nazwy, cytaty, numery. Masterzy zapamiętywania potrafią w 5 min zapamiętać bez problemu ciąg ok. 80-100 cyfr ułożonych w tej samej kolejności. Przy czym rekordzistom świata jest 24 letni Amerykanin Allex Mulen, który zapamiętał i powtórzył 500 cyfr ustawionych w tej samej kolejności. Zapamiętanie zajęło mu jedynie 5 min. Nie musimy być mistrzami zapamiętywania, ale przyznajcie racje, że znajomi charakteryzujący się świetną pamięcią zawsze robią wrażenie 🙂

 

 Efektywne wykorzystanie czasu w transporcie miejskim i innym

Jeżdżąc na uczelnie przez pierwsze dwa lata studiów spędzałem ok. 3h40min w podróży od drzwi domu do wejścia na sale wykładową w jedną stronę zajmowało to zwykle 1h 50min (+/- 10min). W tym czasie zawsze starałem się przygotowywać do zajęć, czytać, odrabiać prace domowe itp. Czasami bywało, że natrafiło się na kogoś znajomego wtedy trwało to trochę, krócej ale obowiązkowo trzeba było coś poczytać lub przypomnieć sobie. Dojazdy nie były lekkie, ale po roku zapracowały na stypendim rektora i 500zł miesięcznie przez cały rok jeszcze bardziej mnie zmotywowało do produktywnego wykorzystywania czasu w komunikacji. W momencie kiedy komunikacja była przepełniona i nie było miejsca do siedzenia zawsze w kieszeni miałem przygotowany smartfon z ebookami, podcastami, audiobookami lub muzyką. Jeśli nie dojeżdżasz daleko lub nie korzystasz z komunikacji miejskiej zawsze możesz skorzystać z dobrodziejstw biblioteki i choć 30 minut zainwestować w samorozwój czytając literaturę, która Cię ciekawi. Nawyk ten został mi do dzisiaj, kiedy już mieszkam w Warszawie i wciąż dojeżdżam do różnych miejsc pracy, staram się w tym czasie posłuchać ciekawego podcastu albo poczytać korzystając z kindla. Uważam to za złoty nawyk, który przyniesie wam mnóstwo dobrego w zależności od waszych celów.

 

Nawiązywanie jak największej ilości kontaktów

Nawiązywanie kontaktów w trakcie nauki i studiów to kolejna niesamowicie ważna rzecz, która może znacznie zmienić nasze życie. Od zawsze wiemy, że znajomości wszędzie to podstawa. Nigdy nie wiemy kim będzie kolega czy koleżanka z grupy za kilka lat i czy nasze losy zawodowe nie spotkają się gdzieś, dlatego dobrze jest utrzymywać z każdym pozytywne relacje i budować jak największą sieć znajomych. W jaki sposób ja to robiłem?

Zagadywałem starszych studentów z tego samego kierunku i pytałem o ich zdanie, opinie na temat jakiegoś przedmiotu. Dzięki temu miałem znajomych doświadczonych studentów, którzy z chęcią opowiedzieli o tym co jest ważne, kto jest surowy i wymagający, jak wyglądają egzaminy, jak się najlepiej przygotować i wiele innych cennych informacji.

Dołączyłem do Zespołu Tańca Ludowego AWF Warszawa, w którym poznałem bardzo dużo wartościowych ludzi, a przy okazji nauczyłem się kilku tańców ludowych i miałem szanse występować przed publicznością w Polsce i za granicą na różnych imprezach.

Zacząłem dodatkowo prócz sportów walki(w klubie Grappler Mińsk Mazowiecki) trenować gimnastykę sportową w nieoficjalnej sekcji AWF Warszawa- dzięki temu poznałem moich dzisiejszych kolegów z pracy trenerów i instruktorów akrobatyki i gimnastyki sportowej. Część ofert pracy uzyskałem dzięki nim. W dużej mierze dzięki trenerowi i znajomym z naszej sekcji i specjalizacji jestem bardziej sprawny i świadomy swojego ciała.

Zostałem również mentorem Erasmusów, którzy przyjeżdżali w ramach programu erasmus do naszej uczelni. Dzięki temu poznałem innych mentorów i podszkoliłem angielski w mowie. Temat Erasmusa wciągnął mnie na tyle, że 3 razy wyjechałem na wymianę, z której mam przynajmniej 3 dobrych kumpli, z innych państw. Spotykamy się i rozmawiamy na skypie dość regularnie i myślę, że to będą znajomości do końca życia. Doświadczenie, z tych wymian opisałem w pierwszym artykule na blogu >>tutaj<<. Zapraszam do zapoznania się z jego treścią.

Pamiętajcie, że jeden z Waszych wykładowców(doktorów) będzie promotorem Waszej pracy licencjackiej, inżynierskiej czy magisterskiej. Dlatego jeśli nawiążesz dobry kontakt, z którymś z doktorów czy profesorów warto je utrzymywać i np. pomyśleć o wcześniejszym pisaniu pracy dyplomowej. Bardzo kontaktowy, otwarty, bogaty w wiedzę i pomocny promotor jest skarbem, który pomaga Ci w pisaniu pracy oraz obronie jej.

Sposobów na poznawanie ludzi na uczelni jest nieskończenie wiele 🙂

Praca w trakcie studiów

Samymi studiami człowiek nie wyżyje. Tym bardziej jeśli chcecie być niezależni. Jeśli nie macie wsparcia finansowego od rodziców też możecie sobie świetnie dawać radę. Każdy ma swój sposób na zarabianie pieniędzy. Ile ludzi tyle sposobów. Żeby zabezpieczyć się choć trochę finansowo przed studiami zaraz po liceum wyjechałem na 3 miesiące do Holandii do pracy na magazynie. Większość pieniędzy zaoszczędzonych odłożyłem na studia.

Na pierwszym roku studiów(5 lat temu) pracowałem jako kelner i instruktor samoobrony. Studiując dziennie i pracując kilka godzin w tygodniu i całą sobotę byłem w stanie zarobić spokojnie ok. 1500zł + stypendium rektora 500zł na 2 roku to już 2000zł. Jeśli spełniasz kryteria, by otrzymać stypendium socjalne to masz ok. 400-500zł dodatku co miesiąc przez kolejne 9 mc. Jeśli zaweźmiesz się i będziesz kolekcjonować konsekwentnie wysokie oceny na stypendium rektora to po zsumowaniu masz już ok. 1000 zł/mc od drugiego roku studiów za to, że studiujesz. O stypendium socjalne możesz ubiegać się od pierwszego roku studiów. Na mojej uczelni można było ubiegać się o nie nawet w trakcie roku akademickiego(informacja dla zapominalskich lub tych, których któryś z rodziców nagle stracił pracę). Pamiętaj, że stypendium socjalne nie zabrania Ci pracować na umowę zlecenie(wtedy zarobki z tytułu takiej umowy liczone są jako tzw. “dochód utracony”, w celu potwierdzenia tej informacji udajcie się do odpowiednich pracowników Waszej uczelni, którzy Was w tym upewnią) i pomogą napisać podanie o odliczenie “dochodu utraconego“.

Moi znajomi w tym czasie pracowali w różnych call center, klubach fitness, przedszkolach, inni dawali korki z dobrze znanych sobie przedmiotów szkolnych lub prowadzili indywidualne treningi z różnych dyscyplin sportowych. Takie korepetycje czy treningi 3-4 lata temu zwykle kosztowały 25-40zł/h. Dzisiaj w zależności od doświadczenia i destynacji ceny są czasem wiele wyższe i można zarobić więcej. Jeśli jesteście nieźli z jakiejś dyscypliny sportowej i interesujecie się nią to czemu nie zrobić kursu instruktorskiego w ferie lub weekendy i uczyć dzieci tej dyscypliny? Nie musi to być kurs instruktorski, możecie równie dobrze uczyć jakiegoś języka obcego z którego czujecie się na siłach. To jeden z setek sposobów na dodatkową pracę w trakcie studiów. Na gumtree i olx jest mnóstwo ofert dodatkowej pracy dla wszystkich, którzy mają tylko chęć pracować w godzinach popołudniowych i wieczornych. Jest równie sporo grup tematycznych na FB, na których można znaleźć różne oferty pracy. >>Tutaj<< napisałem o 20 pomysłach na pierwszą pracę.

Chęć szkolenia się

Kursy i szkolenia podnoszą nasze kompetencje i wiedzę co później często przekłada się na nasze zarobki i pracę jaką wykonujemy. Im więcej mamy uprawnień, szkoleń, im więcej wiedzy i oczywiście praktyki, tym bardziej jesteśmy pożądani na rynku pracy. Warto inwestować w siebie i swój rozwój. Jako, że moją największą pasją jest sport, w trakcie studiów zrobiłem kilka dodatkowych szkoleń i uprawnień, które teraz dają mi dodatkowe możliwości pracy. Nigdy nie wiadomo kiedy dodatkowa umiejętność czy tzw. “papierek” może się przydać. Nauka i studia to okres kiedy zwykle mamy najwięcej wolnego czasu, dlatego fajnie jest go wykorzystać produktywnie z myślą o przyszłości.

Czy macie jakieś swoje sposoby na rozwijanie tych umiejętności? A może uważacie, że inne umiejętności powinny tutaj być wymienione? Jestem bardzo ciekaw co o tym myślicie! A może chcielibyście, abym którąś z tych umiejętności rozpisał bardziej szczegółowo podając więcej przykładów i możliwości? Dajcie znać! 🙂